aktualizowane 2:18, 19 Sep 2018

Wiesz o czymś ciekawym? Napisz do nas e-mail: info@superfakty.pl

W Internecie aż roi się od ofert na wykonanie fałszywych praw jazdy, dowodów rejestracyjnych. Można je kupić już za 500zł!

Dokumenty są prawie identyczne z oryginałami. Praktycznie w ogóle się od nich nie różnią. Są na tyle, dobre, że bez problemu można na nie założyć konto w banku lub podpisać umowę z operatorem telefonii komórkowej. Przekonał się o tym mieszkaniec Łodygowic. Oszust w podrobionym dowodzie osobistym wpisał jego dane, zakładał na niego konta, robił zakupy, składał wnioski kredytowe. I jeszcze Bóg wie, co zrobi. Nadal nie został złapany!

- Niedawno dostałem wezwanie z Play do zapłaty 5500zł – opowiada pan Józef. – Tyle, że ja nigdy umowy na ten abonament i numer telefonu nie podpisywałem. Zrobił to za mnie oszust, który posłużył się moim imieniem i nazwiskiem. Mało tego, pokazał kurierowi podrobiony dowód. 

To jednak nie wszystko. Podszywając się pod pana Józefa złodziej założył kilka kont bankowych. Sprawa nie wyszłaby na jaw gdyby nie fakt, że banki zamiast na adres korespondencyjny zaczęły wysyłać karty płatnicze na adres zameldowania osoby, której tożsamość została skradziona. W Idea Banku złożone zostały ponadto wnioski o kredyt.

- Wiem już, że zostały sfałszowane moje podpisy na lipnej umowie o pracę, którą miałem niby wykonywać. Pensja, którą tam wpisano to kilka tysięcy złotych – dodaje mieszkaniec Łodygowic. – Z niepokojem otwieram drzwi listonoszowi. W każdej chwili spodziewam się wiadomości o kolejnym przedmiocie kupionym na mnie lub pożyczce do spłacenia.

Poszkodowany zgłosił sprawę na policję, jednak – o dziwo – w Komisariacie Policji w Łodygowicach śledztwo zostało umorzone z powodu nie wykrycia sprawcy. Do prokuratury w Żywcu trafiło zażalenie na tę decyzję, która jest obecnie rozpatrywana. Odrębne dochodzenie prowadzą też policjanci z Żywca.

Przestępstwa, o których piszemy były możliwe tylko dlatego, że za pośrednictwem Internetu kupić można dokumenty, które wyglądają praktycznie jak prawdziwe. Sprzedawcy chwalą się, że wykonane są one z tych samych materiałów i na takich samych maszynach, co autentyczne dowody osobiste, prawa jazdy lub dowody rejestracyjne.

Kodeks karny przewiduje co prawda kary grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat dla osób, które w celach użycia jako autentyczny podrabiają dokument. Tyle, że praktyka pokazuje, iż trudno to sprzedawcy udowodnić.  Wszyscy zgodnie tłumaczą, że to dokumenty „kolekcjonerskie”.

Przestępstwo popełnia również osoba, która posługuje się fałszywym dokumentem.


Zbigniew Heliński, Fot. Internet