aktualizowane 2:18, 19 Sep 2018

Wiesz o czymś ciekawym? Napisz do nas e-mail: info@superfakty.pl

Działacze Polskiego Związku Himalaizmu Zimowego pora na jeszcze większe marzenia! Na jeszcze większy sukces! Pora na wieniec laurowy, który należy się tylko herosom! Nasz człowiek został na Nanga Parbat! Znajdźcie go. STOP "K2"! Na chwilę.

"Lotos", "Lotto" jesteście sponsorami Narodowej Zimowej Wyprawy na K2. Jaka ona w tej chwili "narodowa", skoro nie ma kolejnej próby odnalezienia naszego rodaka?!!! Nie wstyd Wam? A może lepiej, gdybyście byli kojarzeni z innymi działaniami?

Na Nanga Parbat utknął Polak. Niedaleko są nasi, najlepsi na świcie himalaiści. Podjęli jedną próbę ratunkową, która zakończyła się spektakularnym sukcesem. Udowodnili, że są elitą. Brawo! Dlaczego nie idą po raz kolejny? Czy nazwa "Narodowa Zimowa Wyprawa" nie zobowiązuje? Priorytetem powinno być odnalezienie Polaka, szczególnie, że sponsorami są spółki Skarbu Państwa. Działacze, himalaiści zdobędziecie K2, ale okażcie narodową dumę i charakter! Nikt nie wymaga, żebyście rezygnowali ze swoich pragnień. Przygotowywaliście się latami. Prosimy Was tylko o dwa, trzy, może cztery dni. I jeszcze jedną próbę. Zaniesie Was śmigłowiec. Najwyżej, jak się da. Wasze wnuki będą Wam za to dziękować. Przejdziecie do podręczników, do światowej historii nie tylko himalaizmu. Zyskacie wdzięczność wszystkich Polaków! Do dzieła! Bądźcie wielcy! Możecie. Pamiętajcie, że często największymi stają się ci, którzy rezygnują z własnego "ego". Los oddaje z nawiązką.

W sprawie poszukiwań Tomasza Mackiewicza ogromnym zaangażowaniem wykazali się politycy. Ponad podziałami. Wielki wysiłek włożyły między innymi Ministerstwo Obrony Narodowej i Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Nasz ambasador w Pakistanie. Michał L. Lisiecki wydawca tygodników Wprost i Do Rzeczy, oraz Bartłomiej Czernecki skupili wokół siebie grupę ludzi pełnych wiary, którzy nie ustają w staraniach, aby poszukiwania Tomka zostały wznowione. Dali cudowny impuls, wzniecili iskrę, która zapłonęła ogniem ludzkich nadziei. Nie gaście jej. Energia wielu osób nie może zostać stłamszona. Wszyscy gratulujemy Eli i modlimy się za Tomka. Ale na modlitwie nie możemy poprzestać.

Na Nanga Parbat otwiera się "okno pogodowe". Jeden z inicjatorów grupy #tomekmackiewicz43 powiedział nam, że ratownicy będą mogli skorzystać z helikoptera. Zabezpieczone zostały też podobno środki finansowe. Potrzeba jedynie odważnej decyzji, żeby na razie nie kierować wszystkich himalaistów pod K2. Warto też pomyśleć, czy w akcji poszukiwawczej nie mogłyby wziąć udziału więcej, niż cztery osoby? Jak wynika z doniesień pomagać chcieli wszyscy.

Panowie, nie prosimy Was o nadmierne ryzyko, o narażanie własnego bezpieczeństwa. Ale spróbujcie. Przynajmniej spróbujcie. Jeśli się Wam nie uda, jeśli wysiłek będzie zbyt wielki, warunki zbyt niebezpieczne nikt nie będzie miał do Was żalu. Podejmijcie jednak jeszcze jedną walkę o odnalezienie Polaka. Nie odchodźcie bez niej. Dlaczego praktycznie od razu przekreślone zostały szanse Tomka? To może być chwila Waszej bezgranicznej chwały...

Zbigniew Heliński, Foto: Archiwum rodzinne Tomasza Mackiewicza