aktualizowane 23:25, 25 Jul 2018

Wiesz o czymś ciekawym? Napisz do nas e-mail: info@superfakty.pl

W Polsce zamówiono fałszywe prawo jazdy dla premiera Holandii. Świat śmieje się z tego, że można u nas praktycznie bez konsekwencji podrabiać dokumenty! Nie wierzycie? My też nie. A jednak!

O sprawie pisaliśmy już dwa lata temu. Od tamtej pory nic się nie zmieniło. Jest jeszcze gorzej. Sława Polski, jako kraju, w którym można legalnie podrabiać dokumenty rozniosła się po świecie. Chauffeurstoekomst, organizacja, która dba o interesy kierowców ciężarówek w Holandii pozwoliła sobie nawet na zakupienie podrobionego prawa jazdy dla premiera Holandii. Zrobiła to za pośrednictwem polskiej strony internetowej. Premier dokument zobaczył i obiecał, że będzie nagłaśniał sprawę na arenie międzynarodowej. Dokument został zamówiony na autentyczne dane szefa rządu. Umieszczone zostało w nim jego zdjęcie.

Nie tylko Mark Rutte widnieje na podrobionych w Polsce dokumentach. Jedna z firm, która zajmuje się produkcją fałszywek pokazuje na swojej stronie internetowej dowody osobiste z danymi Nicolasa Cage'a i Mela Gibsona, prawo jazdy z nazwiskiem Sylvestra Stallone.

- „Hologram, nadruk UV, mikrodruk oraz farba OVI jak w oryginale. Idealne odwzorowanie kolorów i kontrastów na dokumentach. Wzory dokumentów 1:1 na podstawie oryginalnych. Nie umieszczamy żadnych dodatkowych oznaczeń czy napisów” – zachwala swój towar.

Nie tylko dokumenty
Podrabiane są nie tylko dokumenty, ale i hologramy. Dzięki temu możliwe jest między innymi fałszowanie dokumentów wystawianych przez uczelnie wyższe. Osoby odpowiedzialne za ten proceder wykazują nie lada tupet pisząc: „Twoja legitymacja studencka straciła ważność, a Ty tęsknisz za beztroskimi czasami i chciałbyś z nostalgią zerkać na kolejną naklejkę, przypominając sobie najlepsze czasy? Nie udało Ci się ukończyć studiów, ale chciałbyś chociaż na legitymacji mieć pamiątkę w postaci kolejnych ważnych hologramów?”. Na każdym hologramie widnieje orzełek, który do złudzenia przypomina godło Polski.

Okazuje się, że producenci tych dokumentów wykorzystują niefortunny zapis w kodeksie karnym. Artykuł 270 mówi bowiem: „Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Szkopuł tkwi w sformułowaniu: „Kto, w celu użycia za autentyczny”. Fałszerze zapewniają, że robią to wyłącznie w celach „kolekcjonerskich”. I - jak na razie - śmieją się władzom w nos.

Co dalej?
Informację, wraz z adresami stron internetowych przesłaliśmy wiceministrowi sprawiedliwości Michałowi Wójcikowi. Liczymy na działania, które ukrócą przedstawiony proceder i dadzą możliwości policjantom i prokuratorom walczyć z tym zjawiskiem. Czy tak trudno zmienić zapis w ten sposób, aby przestępstwem była już sama produkcja dokumentów identycznych z oryginalnymi?! Dokumenty podrabiane są bowiem na tyle dobrze, że przestępcy legitymując się nimi mogą pożyczyć pieniądze lub ukraść auto z wypożyczalni. Zamawiając fałszywki proszą, aby wyprodukowane zostały z fikcyjnymi danymi lub na nazwisko nieświadomego niczego, istniejącego człowieka.

Więcej na ten temat: http://superfakty.pl/polska/534-szok-w-polsce-mozna-podrabiac-dokumenty

Zbigniew Heliński

 

W tym miejscu może pojawić się Twoja reklama. Cena już od 20 złotych netto! Zapytaj o warunki, zadzwoń. Numer: 690-689-606. Uwaga: Reklama umieszczona pod informacją pozostaje pod nią już na zawsze. Na życzenie reklama może dotrzeć do osób zainteresowanych daną tematyką lub mieszkających we wskazanym mieście, ściśle określonym regionie kraju. Do kobiet lub mężczyzn.


Reklama:

Cywilne Biuro Śledcze - www.cbś.com.pl - komercyjna marka dziennikarstwa śledczego - do dyspozycji tych, którzy padli ofiarą przestępstwa, nikt nie chce słuchać ich racji, mają poczucie, że policjanci nie przykładają się do wyjaśnienia zgłoszonej sprawy, a sędziowie są stronniczy. Nagłaśniamy nieprawidłowości w mediach. Przygotowujemy o nich materiały prasowe. Prowadzimy śledztwa dziennikarskie. Wyjaśniamy sprawy kryminalne. Uzyskujemy nowe dowody w toczących się postępowaniach i pilnujemy, aby zostały one zauważone. Obserwujemy rozprawy sądowe. Zadajemy niewygodne pytania, oczekujemy na odpowiedzi. Stajemy po stronie tych, którzy walczą o prawdę. Pomagamy w uzyskaniu przysługujących kontaktów z dziećmi. Wspieramy adwokatów. Poszukujemy osób zaginionych. Interweniujemy, gdy jakaś firma lub pracodawca nie chcą zapłacić należnego wynagrodzenia. Kiedy patrzymy na ręce rusza to, co do tej pory ruszyć nie chciało. Zgłaszajcie się zanim dochodzenia zostaną umorzone, a rozprawy prawomocnie zakończone. Wtedy jest tylko trudniej. Dzwońcie do nas, również wtedy, gdy dotknął Was problem, w którego rozwiązaniu pomóc może pies tropiący lub wyszkolony do poszukiwania zwłok. Współpracujemy z przewodnikiem psa tropiącego, który może odszukać zaginionego psa. Jak również z tropicielem egzotycznych gadów.