aktualizowane 21:38, 15 Oct 2017

Wiesz o czymś ciekawym? Napisz do nas e-mail: info@superfakty.pl

W cotygodniowym komentarzu dziennikarz śledczy Witold Gadowski pokazał coś, co wyglądało jak kopia kuponu Totalizatora Sportowego z wygranymi numerami. Widniał na niej podpis: Lech Wałęsa i dopisek „Bolek”. (FILM)

Z mocnym uderzeniem dziennikarz wyczekał do 25 minuty komentarza. Potem wyjaśnił:

„Często pytacie mnie państwo o komentarz dotyczący wyczynów pana Lecha Wałęsy. Wydaje mi się, że słowa zostały powiedziane już wszystkie na jego temat, a teraz mogą przemawiać już tylko elementy graficzne. Oto, co otrzymałem od pewnego człowieka na warszawskiej ulicy”.

Po tych słowach uniósł kserokopię, która wyglądała jak kupon Totalizatora Sportowego seria N 6264452. Na górze widniał napis „Prezes Totalizatora: Czesław Kiszczak”. Niżej: „Imię i nazwisko”, oraz odręczny podpis na dane Lech Wałęsa, Bolek.

Jak czytamy na kuponie nie był on taki zwykły, ale zawierać miał „tylko szczęśliwe numery Totolotek SB, KGB”. „Pralki, lodówki, skutery, dla zasłużonych talony na FIATA 126p”.

Poprosiliśmy o komentarz byłego Prezydenta Lecha Wałęsę. Ja tylko otrzymamy odpowiedź przekażemy ją państwu.

Do tej pory Lech Wałęsa utrzymywał, że wygrywał w totolotka bo miał szczęście. W sumie w latach siedemdziesiątych wzbogacił się w ten sposób o 35 tysięcy złotych. Danuta Wałęsowa wspominała w swojej książce: „Pralkę kupiliśmy dzięki temu, że mąż znów wygrał w totolotka (...). On do dziś gra w totolotka. Jednak Pan Bóg nie daje mu wygrywać, gdyż nie potrzeba mu już tych wygranych. On zawsze powtarza: – Kiedy bardzo potrzebowałem, to wygrywałem”.

Zbigniew Heliński, fot.: Facebook

 

Reklama:

Cywilne Biuro Śledcze - www.cbś.com.pl - komercyjna marka dziennikarstwa śledczego - do dyspozycji tych, którzy padli ofiarą przestępstwa, nikt nie chce słuchać ich racji, mają poczucie, że policjanci nie przykładają się do wyjaśnienia zgłoszonej sprawy a sędziowie są stronniczy. Nagłaśniamy nieprawidłowości w mediach. Przygotowujemy o nich materiały prasowe. Prowadzimy śledztwa dziennikarskie. Wyjaśniamy sprawy kryminalne. Uzyskujemy nowe dowody w toczących się postępowaniach i pilnujemy, aby zostały one zauważone. obserwujemy rozprawy sądowe. Zadajemy niewygodne pytania, oczekujemy na odpowiedzi. Stajemy po stronie tych, którzy walczą o prawdę. Pomagamy w uzyskaniu przysługujących kontaktów z dziećmi. Wspieramy adwokatów. Poszukujemy osób zaginionych. Kiedy patrzymy na ręce rusza to, co do tej pory ruszyć nie chciało. Zgłaszajcie się zanim dochodzenia zostaną umorzone, a rozprawy prawomocnie zakończone. Wtedy jest tylko trudniej.