aktualizowane 4:56, 23 Apr 2021

Wiesz o czymś ciekawym? Napisz do nas e-mail: info@superfakty.pl

Biegły, o którym piszemy powinien najwyraźniej zainwestować w okulary. Pomylił się tyle razy, że wiarygodność jego opinii była niewielka. Mimo to sędzia uparcie korzystała z jego usług.

Pani Anna toczy z byłym mężem spór sądowy związany z podziałem majątku. Nie chcemy zajmować się jednak tym aspektem. To prywatna sprawa stron. Podczas procesu sąd powołał biegłego, który zdaniem kobiety absolutnie nierzetelnie wykonał swoje obowiązki.

 - Błędów było tak wiele, że muszę je wyliczyć – wyjaśniła czytelniczka. - Zastosował metodę porównawczą, ale zestawił ze sobą najmniej odpowiadające budynki. Przede wszystkim z innej, droższej gminy, gdy mógł z naszej. Porównywane posesje były znacznie większej wartości i mało podobne do wycenianej. Nie można starego, poniemieckiego domu porównywać z nowym. Biegły uzasadnił to tym, że miał niewielki wybór. Sęk w tym, że to nieprawda. Tuż obok stoi na przykład bliźniaczy budynek, który nie został wzięty pod uwagęPokrycie dachu również nie zgadza się z tym, jakie umieścił w opinii. Napisał, że jest ceramiczne, tymczasem znajduje się betonowe.

W Karkonowskim Stowarzyszeniu Rzeczoznawców Majątkowych w Jeleniej Górze złożona została skarga na jego pracę.

- W swojej opinii biegły zawarł błędną informację, że od powierzchni blisko 60m2 winna zostać wyliczona wartość służebności, mimo, iż faktyczna wartość służebność powinna zostać wyliczona od 101 metrów, czyli 1/2 budynku – wynika z dokumentu.

Wyceniana nieruchomość była tylko częściowo wyremontowana. Mniej więcej w połowie jej standard był o wiele niższy, a co za tym idzie tańszy.

 - Biegły wrzucił wszystko do jednego worka - usłyszeliśmy od czytelniczki. - Policzył wszystko tak, jakby było droższe. Pomyłki zaowocowały tym, że dom został wyceniony o sto tysięcy za dużo. Ani nie był, ani nie jest wart 300 tysięcy złotych. Potwierdził to biegły, którego powołałam prywatnie. Jego wycena nie była jednak wzięta pod uwagę. Znalazł on do porównania bardzo podobne budynki w naszej gminie. Czyli jednak było to możliwe.

Podobnych nieruchomości w okolicy, wbrew temu, co stwierdził biegły faktycznie jest i było więcej. Bez problemu wyszukaliśmy je w portalu OLX. Ich ceny oscylowały w okolicy 200 tysięcy złotych. W Ruszowie Kościelnej Wsi sprzedany został na przykład dom, który przypominał ten wyceniany. Kosztował 180 tysięcy złotych.

Dom w Ruszowie Kościelnej Wsi

- Również w okresie, o który zapytaliście znalezienie podobnych posesji w tej gminie nie stanowiło problemu – wyjaśniła konsultantka z lokalnego biura nieruchomości. - Dziwię się, że biegły ich nie zauważył.

Co ciekawe w swojej opinii nie podał dokładnych adresów domów, które ze sobą porównywał. Czyżby nie chciał, aby w sposób prosty została zweryfikowana jego praca?

Zasadność zarzutów pani Anny do pracy biegłego oceni Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze. Złożyła bowiem odwołanie od wyroku. Będziemy śledzili dalszy ciąg tej sprawy, w tym losy skargi w stowarzyszeniu rzeczoznawców. Opisaną historią zainteresowała się również dziennikarka telewizji TVN.

Zbigniew Heliński

 

Reklama: